piątek, 14 października 2011

Rozdział 3

Ten rozdział dedykuję Oldze - która jest dla mnie podporą i przyjaciółką . Dziękuję !
 W tej samej chwili do pokoju wszedł Gerard i Frank. Gdy ich zobaczyłam pobiegłam skryć się w jednej z sypialni.
- Co wy zrobiliście?! Nie wiecie , że teraz możecie stracić A.J?
- Ray , odczep się, to sprawa między mną Alice i Frankiem - oburzony Gee chciał wejść do pomieszczenia w którym byłam.
Słyszałam jak wali ręką o zamknięte drzwi, wykrzykiwał moje imię, ale ja nie reagowałam siedziałam tylko na łóżku , na którym wcześniej razem z Gerym nocowaliśmy. To sprawiało że mój płacz bardzo się nasilił. W końcu usłyszałam głos Franka.
- Odsuń się mam zapasowy klucz - chłopak zaczął otwierać drzwi.
Po ich otwarciu Party Poison i Fun Ghoul podbiegli do mnie.
- Zostawcie mnie! - krzyknęłam zapłakana.
- Alice daj nam to wszystko wytłumaczyć - powiedział Gerard.
Spojrzałam w jego oczy i po dłuższym namyśle odezwałam się.
- To proszę , który z was mi to opowie? - zaczęłam się uspokajać.
- Ja..- odpowiedział niepewnie wytatuowany chłopak.
- Proszę ...Zaczynaj - kolejne łzy popłynęły mi po polikach.
- A więc , poszliśmy z Rayem do pizzerni , no i jedliśmy pizzę, po jej zjedzeniu Jet Star powiedział , że musi już iść , no to my go pożegnaliśmy, i po jakichś 30 minutach również wyszliśmy z lokalu, prosto do parku.
- Chcieliśmy się tylko przewietrzyć - dodał Gee.
- No i ...
- No i co? - spytałam zniecierpliwiona.
- No i my ...nie mogliśmy się dłużej powstrzymać, jesteśmy młodzi ale nie spełnieni, a ty nie chciałaś tego zrobić z którymś z nas.
- A więc to moja wina?!
- Po części tak - bronił się Gery
- Przepraszamy Cię jeśli to było dla Ciebie takie...Drastyczne- wykrztusił frank.
- Drastyczne?! nawet nie wiesz jak się wtedy poczułam! - po raz kolejny zaniosłam się płaczem.
- Naprawdę, zrozum to nie mogliśmy się powstrzymać, wybaczysz nam? - Ciągnął Fun Ghoul.
Chłopacy przytulili mnie , a ja nie potrafiłam się na nich gniewać.
- Nie przeszkadza mi to, że jesteście gejami, ale chcę żebyście zostali również ze mną.
- No to wybaczysz nam? - zapytał się mnie Party Poison , głęboko spoglądając w moje oczy.
- Tak ....Wybaczam.
U Franka na ustach pojawił się uśmiech.
- Co ci jest ?
- Uśmiecham się no bo ja jestem razem z Gerardem i z tobą , Gee razem ze mną i z tobą , a ty razem ze mną i z Gerym.
- Faktycznie, taki "trójkąt" mogłoby to załatwić nasze problemy. Każdy z nas byłby z każdym, jak na moje to dobre rozwiązanie.
- Wiem Gery, nasze kłótnie skończyłyby się , nie byłoby kłamstw. A dobrze wiesz jak ja kocham was oby dwóch.
Nagle Gerard przybliżył swoje usta do moich i pocałował mnie. Tego było mi trzeba. Moje wszystkie troski nagle zniknęły, nie czułam nic,oprócz jego ust , całował tak..Cudownie. Frank Widząc to uśmiechnął się, nie był już zły, ani zazdrosny. Po kilku krótkich , jak dla mnie minutach Gery odsunął swoje rozpalone usta i spojrzał na siedzącego obok chłopaka. Dał mu tym znać że, teraz i on może przeprosić mnie w ten sposób. I stało się zbliżył się do mnie. Jego pocałunki miały wielką moc, położyłam się, a on na mnie.Złapałam go za szyję i przycisnęłam do siebie, kochaliśmy chamskość i wszystkie nasze zbliżenia były brutalne. Po chwili zauważyłam, że Gee ściąga swoją koszulkę i spodnie, zostały zostały na nim tylko bokserki. frank zrobił to samo. Pod wpływem takiej rozkoszy mogli robić ze mną co tylko chcieli.Zaczęli podnosić moją koszulkę, pozwoliłam im na to , nie stawiałam najmniejszego oporu. Po kilku minutach zostałam na samej bieliźnie. Całowali mnie po brzuchu i dekolcie. Wodzili palcami po moim brzuchu , na którym widniał tatuaż z dwoma jaskółkami takimi jak u Iero , ale pod jedną był napis Gerard , a pod drugą Frank. Obydwaj lubili ten tatuaż Gery chciałby mieć zapewne podobny do naszych , ale bał się igieł. Chłopcy pocałowali się , a ja szczerze uśmiechnęłam, cieszyłam się że nasze problemy od dziś będą załatwione
Było coraz później, a im nie brakowało energii.
Way chciał rozpiąć mój stanik, kolejny raz nie miałam nic przeciwko , w końcu to zrobił , następnie on i Frank ściągnęli swoje bokserki. Byłam mile zaskoczona bo po raz pierwszy widziałam ich nago. Nagle z ust Franka wydobył się jęk. Gerard wszedł w niego, ich jęki były naprawdę podniecające. Po kilku minutach zdyszani położyli się koło mnie. Gee zaczął wodzić palcem , tym razem po całym moim ciele, a Fun Ghoul całował mnie przy czym wydawaliśmy masę jęków.
- Jesteś gotowa?- spytał Party Poison.
Gery zaczął ściągać dolną część mojej bielizny.
- Tak..- ciężko wykrztusiłam, ponieważ nie mogłam oderwać moich ust od warg wytatuowanego chłopaka.
Po chwili pomiędzy moimi nogami poczułam coś twardego, to był członek Gerarda. W końcu nadeszła oczekiwany prze zemnie moment. way wszedł we mnie. Było mi tak przyjemnie, robił to bardzo chamsko, z naszych ust wydobywała się ogromna ilość jęków, a Iero leżał koło nas i czekał na swoją kolej.Z Partu Poisonem kochałam się jeszcze kilkanaście cudownych minut.
- Zamiana? - zdyszany chłopak spojrzał na Franka, który w odpowiedzi kiwnął głową
Fun Ghoul najpierw pocałował moje usta , następnie wszedł we mnie ostrożnie. Jego biodra z początku poruszały się wolno , po chwili jednak przyśpieszył tempo. Krzyczałam z rozkoszy, przysunęłam do siebie Gerego i pocałowałam by zagłuszyć jakoś moje pojękiwania.nie chciałam przeszkadzać Rayowi, który poszedł już zapewne spać, ponieważ jutro wieczorem mieliśmy wracać już do domu.
******
Po dwóch godzinach ostrej zabawy położyliśmy się zmęczeni do snu.

1 komentarz:

  1. świetny blog, naprawdę mi się podoba :3
    może niedługo też założę bloga z opowiadaniem, póki co, zapraszam do takiego ogólnego : http://mylifeasnataliee.blogspot.com/

    ;)

    OdpowiedzUsuń