Nagle poczułam , że ktoś mnie szturcha.Przewróciłam się na drugi bok aby zobaczyć kto to , otworzyłam lekko powieki.
- Wstawaj Alice ! - powiedział wysoki szczupły chłopak o czarnych włosach i bladej cerze.
- Jeszcze chwilkę !
Gee wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami.Nagle usłyszałam krzyki , domyśliłam się że to właśnie Gerard który próbował mnie obudzić i Ray
- Ray , zrozum to! Ona nie chce wstać !
- A ty zrozum to , że nie możemy jej tu zostawić samej!
Ucieszyłam się na te słowa Raya . Kochany , tak się o mnie troszczył.
Po dwóch minutach postanowiłam wstać i iść się przebrać . Wzięłam moje ukochane czerwona rurki i ulubioną bluzkę . Po drodze do łazienki zauważyłam Mikeygo siedzącego przy stole z kubkiem kawy.Zdziwiło mnie jedno.. Gdzie był Frank?
- Zgadnij kto to?
Głos dochodził z za moich pleców.
- Frank?!
- Tak , to ja kochanie .
Uściskałam wytatuowanego chłopaka i ucałowałam go w jego ciepłe i delikatne usta .
mniam, Frank ;]
OdpowiedzUsuńczekam na ciag dalszy
Ooo jak fajnie <3
OdpowiedzUsuńI wszyscy się pojawili, ciekawie się zapowiada.. ^^
Oczywiście czekam na pierwszy rozdział + dodaję do obserwowanych :)
Kocham Cię, dziękuję za wszystko :*